Jeżeli ilość bentonitu wokół tarczy skrawającej byłaby zbyt duża, trzeba będzie wykonać szyb techniczny, żeby dostać się do TBM Katarzyny z poziomu Alei 1 Maja. PKP PLK potwierdza, że jest to jeden z "najgorszych scenariuszy" brany pod uwagę przed wznowieniem dalszego drążenia w kierunku stacji Łódź Fabryczna.
W minionym tygodniu odbyło się spotkanie przedstawicieli PKP Polskich Linii Kolejowych z mieszkańcami relokowanych od blisko 1,5 roku kamienic. Chodzi o budynki przy ulicach Próchnika 44 oraz 1 Maja 19, 21 i 23. Lokatorzy usłyszeli, że żeby
wydobyć elementy tarczy unieruchomionej obecnie pod kamienicami, trzeba będzie wyburzyć te budynki. Powód? Ich połączenia konstrukcyjnie. Ewentualna ingerencja w urządzenie TBM od góry – przez tworzenie wykopu z powierzchni terenu – to rozwiązanie, o którym dotąd nie było mowy.
Prace serwisowe TBM od góry. PKP PLK: "Najgorszy scenariusz" Zapytaliśmy państwowego inwestora m.in. czemu brane pod uwagę jest odkrywanie bloku postojowego, żeby dostać się do urządzenia? Interesowało nas także czy tarcza TBM jest na tyle uszkodzona, że nie można dokonać jej naprawy pod ziemią.
PKP PLK zaznacza, że nie ma planu, który zakładałby
wydobycie TBM Katarzyny na powierzchnię, ani jej wymiany na inne. Oznacza to, że brakujący niecały kilometr tunelu będzie wykonany urządzeniem należącym nadal do PBDiM – byłego już wykonawcy tunelu średnicowego w Łodzi. Natomiast wszystko na to wskazuje, że sytuacja pod ziemią nadal jest niestabilna, by nie powiedzieć, że trudna.

Fot. Daniel Siwak | Tarcza TBM Katarzyna może być serwisowana przez szach techniczny z poziomu terenu
– Rozważany wariant dostępu z góry dotyczy wyłącznie sytuacji awaryjnej i odnosi się do najgorszego z analizowanych scenariuszy. Takiego, w którym tarcza zakleszczyłaby się w gruncie w taki sposób, że jej odblokowanie byłoby możliwe jedynie po uzyskaniu dostępu od powierzchni terenu – tłumaczy Rynkowi Infrastruktury Anna Znajewska-Pawluk z zespołu prasowego PKP PLK.
I dodaje: – Chodzi zatem nie o wydobycie TBM, lecz o potencjalne wykonanie szybu, który umożliwiłby prace techniczne związane z usunięciem nadmiernej ilości bentonitu [substancja wtłaczana podczas drążenia tarczą – przyp. red.] i przywróceniem ruchu tarczy.
Spółka wskazuje, że teraz najważniejszy jest wybór nowego wykonawcy dalszych prac tunelowych. Wówczas podjęta zostanie próba ponownego uruchomienia tarczy TBM i kontynuacji jej przemieszczania się bez konieczności wykonywania prac konserwacyjnych od góry, czyli z poziomu terenu.
Maszyna drążąca zabetonowana już rok temu? Tutaj warto wspomnieć, że informacja o zabetonowaniu tarczy pojawiła się już w przestrzeni publicznej – w styczniu 2025 roku. Taką
sytuację jednak zdementował wówczas wykonawca. – Jest zablokowana przede wszystkim z powodu występujących pod ziemią przeszkód w postaci anomalii gruntowych – przekazał Piotr Grabowski, ówczesny rzecznik budowy tunelu średnicowego w Łodzi.
Jeszcze 3 lutego br.
PBDiM zaprezentował sprawność urządzenia drążącego. Wtedy operator przeprowadził "na sucho" proces układania kilku tubingów. Usłyszeliśmy też, że co tydzień wykonawca ma je uruchamiać, żeby potwierdzić jej bieżące działanie. – TBM jest gotowy do sprostania warunkom, które są przed nim. Jedyne co nam potrzeba to zielone światło, żeby rozpocząć prace – tłumaczył Soren Nortoft, kierownik tunelu w PBDiM. Dzień później
PKP PLK rozwiązały umowę z mińsko-mazowiecką firmą.

Fot. Daniel Siwak | Kamienice przy Alei 1 Maja 19, 21 i 23 (po prawo) mogą zostać wyburzone
Bez ostatecznych decyzji co do kamienic w rejonie postoju TBM Katarzyny
A co z wątkiem wyburzania kamienic? – Na obecnym etapie nie ma decyzji ani o wyburzeniu wszystkich kamienic, ani o ich ewentualnej odbudowie. Ostateczne rozstrzygnięcia będą możliwe po zakończeniu procedur administracyjnych i analizie stanu technicznego obiektów – zaznacza przedstawicielka PKP PLK. Anna Znajewska-Pawluk podkreśla, że budynki przy ulicach Próchnika 44 oraz 1 Maja 19, 21 i 23 mogą być ze sobą konstrukcyjnie powiązane. To z kolei wymaga szczegółowych analiz technicznych.